Gdy po powrocie z Ameryki Południowej planowałam ugościć rodzinę daniami z krajów, które podczas tej podróży odwiedziliśmy, miałam spory problem z podaniem typowego dania ekwadorskiego. Większość takich samym potraw latynoskich serwowanych jest na całym kontynencie i ciężko określić stuprocentowo, gdzie danie zostało de facto stworzone. Wtedy ściągnęłam pomysł na coś słodkiego, co zaproponowała mi Polka, która związała się z Ekwadorem poprzez swego męża a przepis otrzymała od swojej teściowej. „Nie wiem, może prześlę Ci przepis na sernik ekwadorski. Niby nic takiego, ale będzie ekwadorski”. To prawda, wydawał się oczywisty i w żaden sposób oryginalny, ale ciekawie wyglądał, dobrze smakował i pozostały po nim jedynie okruszki.
Składniki:
- 1 margarynę
- 1,5 szklanki cukru
- 3 łyżki kakao
- 3 łyżki wody
Ugotować mieszając.
Ostudzić i dodać:
- 4 jajka
- 1,5 szklanki mąki
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
Zmiksować i wylać na blachę.
Masa serowa:
- 2 kostki sera
- 2 jajka
- 1/3 margaryny
- 1 łyżka mąki ziemniaczanej
- 3/4 szklanki cukru
- cukier wanilinowy
Wykonanie:
Masę serową zmiksować i wyłożyć na wierzch ciasta. Piec w temp ok. 170-180 stopni przez 60-70 min. Można wcześniej pierwszą część ciasta lekko podpiec, by nie zlała się z serową.