Odkąd Sycylia zagościła w naszym życiu (mieszka tam nasza rodzina), podczas spędzonych tam wakacji mogliśmy uczestniczyć w codziennym życiu naszych bliskich.
Po 5-ciu latach nieobecności na tej pięknej i największej na Morzu Śródziemnym wyspie, uznaliśmy, że czas ponownie ją odwiedzić. Pomysł na ten akurat kierunek wakacyjny, standardowo w naszym wykonaniu, padł spontanicznie i na organizację wyprawy mieliśmy około miesiąca.
Gdy po okresie zimowym nastają cieplejsze dni, z utęsknieniem oczekujemy długich weekendów. Jeśli tylko prognozy pogody wskazują iście wakacyjne temperatury, ruszamy tłumnie wgłąb kraju, by zaznać pierwszych promieni słonecznych, najchętniej w otoczeniu przyrody i w bliskim sąsiedztwie jakiejś wody. W zależności od lokalizacji naszego miejsca zamieszkania wybieramy tereny nadbałtyckie, mazurskie jeziora czy też inne akweny wodne umiejscowione w centrum kraju.
Gdy okazało się, że będziemy towarzyszyć Lisowi w służbowej podróży do Katowic, pierwsze o czym usłyszałam i szybko próbowałam zorganizować tam wyprawę, to Kopalnia Guido pod Zabrzem.
Lisu wyjeżdżał na Śląsk służbowo. Dawno nie mieliśmy szansy odpocząć razem nawet weekendowo poza rogatkami Warszawy. Zima nie cieszyła oczu puchowymi, śnieżnymi dekoracjami, Julek zapomniał już, że kiedykolwiek jeździł na sankach a narciarza chyba nigdy na żywo nie widział.
Skoro trasa Polska – południe Europy (na Sycylię), pokonana samochodem z 7-miesięcznym dzieckiem, odbyła się bez jakichkolwiek utrudnień, podgrzało to nasze majowe zapędy na wyprawę do Chorwacji. Wielkimi krokami zbliżała się majówka, ale pogoda w kraju nie zapowiadała się zbyt ciekawie.
To było dość dawno, ale pamiętam jak dziś silne emocje, podniecenie, euforię, jakimi targało nami (a w szczególności Krzyśkiem) na myśl o odwiedzeniu tego miejsca. Jak zawsze było gorąco, parno..
Czas z dzieckiem na Sycylii był spokojny, bardzo… Ale przyjemny, słoneczny, nadal bardzo włoski i smakowity, o czym świadczy ta galeria. I myślę, że w tym temacie nie ma co więcej wypowiadać zbędnych słów.
Sycylia - największa wyspa Morza Śródziemnego należąca do Włoch, lecz bardzo odmienna od jej kontynentalnej części. Bardzo gorąca, egzotyczna, wiodąca spokojny żywot skupiony w ogromnej mierze na rodzinie i biesiadowaniu w gronie najbliższych.
To, co dzieci lubią najbardziej to nieustająca zabawa, najchętniej z rówieśnikami i na dworze. I wszystko fajnie i przyjemnie, gdy mieszka się poza dużym miastem lub nawet w miasteczku, gdzie jesteśmy w posiadaniu domku jednorodzinnego z mniejszym bądź większym podwórkiem do hasania. Wtedy wystarczy wypuścić dziecię na łono natury, niech szaleje, bo ruch i świeże powietrze dobrze mu zrobią. Ale problem pojawia się, gdy...