Kolejnym, po burku, przysmakiem jaki przyszło nam smakować w Chorwacji to tzw. cevapici, czyli kotleciki z mielonego mięsa baraniego. Różnią się od naszych polskich mielonych, poza specyficznym smakiem mięsa oraz odmiennych przypraw, kształtem – bałkańskie są rolowane na kształt podłużnym serdelków.

Burek to przepis bałkański na solidną przekąskę, a że po Bałkanach zbytnio nie podróżowaliśmy i poznałam go w Chorwacji, stąd przepis na chorwackiego burka. Ktoś, kto słyszy lub słyszał o tej nazwie reagował identycznie: „danie z psa?”. Oczywiście nie, chociaż ten placek w Chorwacji dostępny był w wersji serowej (na słono) lub również mięsnej („sa mesom”, wieprzowiny, wołowiny lub jagnięciny bądź miksu).

Milanesa to innymi słowy argentyński kotlet panierowany (coś na styl naszego polskiego schabowego, chociaż przygotowywany zazwyczaj z kurczaka lub wołowiny). W Argentynie stanowi część posiłku głównego (serwowany z frytkami i sałatką) lub w formie szybkiej, choć solidnej, przekąski – w bułce z dodatkami warzywnymi, sosami i np. sadzonym jajkiem. Wariacji na temat tego kotleta pojawia się coraz więcej.

grudzień 30, 2015

MAJÓWKA W CHORWACJI

Skoro trasa Polska – południe Europy (na Sycylię), pokonana samochodem z 7-miesięcznym dzieckiem, odbyła się bez jakichkolwiek utrudnień, podgrzało to nasze majowe zapędy na wyprawę do Chorwacji. Wielkimi krokami zbliżała się majówka, ale pogoda w kraju nie zapowiadała się zbyt ciekawie.