listopad 09, 2015

EKWADORSKI SERNIK

Gdy po powrocie z Ameryki Południowej planowałam ugościć rodzinę daniami z krajów, które podczas tej podróży odwiedziliśmy, miałam spory problem z podaniem typowego dania ekwadorskiego. Większość takich samym potraw latynoskich serwowanych jest na całym kontynencie i ciężko określić stuprocentowo, gdzie danie zostało de facto stworzone. Wtedy ściągnęłam pomysł na coś słodkiego, co zaproponowała mi Polka, która związała się z Ekwadorem poprzez swego męża a przepis otrzymała od swojej teściowej.

Dziś czekał nas szlak w miejsce upiorne, straszne, o którym mówią legendy, ale i historia jego jest bardzo bogata. To Łysa Góra będąca drugim najwyższym szczytem pasma Łysogór Gór Świętokrzyskich, zwana również Łyśćcem lub Św. Krzyżem.

Poranek był czasem wielu przemyśleń. Dziś mijały trzy miesiące podróży. I o ile dwa tygodnie wcześniej dotknął nas kryzys emocjonalny spowodowany chęcią powrotu do bliskich, tak teraz z radością patrzyliśmy na przyszłość, a zarazem smutkiem, że lada chwila ta przygoda dobiegnie końca.

czerwiec 10, 2009

AKTYWNIE W BANOS

- Jak nazywa się indiański wódz? – Zapytał któregoś dnia Krzysiek.

- Nie wiem. – Odparłam od niechcenia.

- Kacyk:).