lipiec 27, 2009

KOSTARYKAŃSKIE WULKANY

Zmierzaliśmy w kierunku San Jose do Alajueli. Miasteczko okazało się strzałem w dziesiątkę, bo nie dość że na pierwszy rzut oka wydawało się bardziej klimatyczne, to do tego oferowało tańsze noclegi i bezpośrednie wycieczki do pobliskiego wulkanu Poas. Skoro Arenal ukrywał się w oparach codziennej mgły, ogólnodostępny i aktywny Poas wydawał się być świetnym rozwiązaniem.

lipiec 23, 2009

MONTEZUMA NAD PACYFIKIEM

O świcie zapakowaliśmy ostatnie manatki a ja pobiegłam do pobliskiego bankomatu wybrać jakieś pieniądze. Niestety maszyna odmówiła wypłaty gotówki a podobno w Montezumie nie mogliśmy na bankomat liczyć, więc chcieliśmy się zabezpieczyć przed pozostaniem bez grosza przy duszy.

lipiec 20, 2009

REZERWAT LAS MGIELNY W MONTEVERDE

Podróż do Rezerwatu Lasu Mgielnego w Monteverde miała rozpocząć się po południu.

lipiec 19, 2009

„CANOPY TOUR” NA KOSTARYCE

Zapowiadał się zdecydowanie adrenalinowy dzień. Po pysznym śniadaniu byliśmy lekko podirytowani nieustającą wilgocią tego miejsca. W nocy lało, o świcie lało i zaczynaliśmy się martwić o powodzenie naszej „ekspedycji”.

maj 25, 2016

MASSAMAN CURRY

Ta potrawa, brzmiąca niemal jak jakieś hinduskie zaklęcie, to nic innego jak jedno z lżejszych (mniej lub niepikantnych) dań kuchni tajskiej. Mam w zwyczaju (i wiedzą o tym również moi goście) na różnych obiadowych okazjach przygotowywać egzotyczne potrawy, których albo do tej pory nie jedli albo my się już za nimi stęskniliśmy i nie mieliśmy okazji w polskich restauracjach zjeść ich w jak najbardziej zbliżonym do oryginalnego wydania.

maj 06, 2016

MAJÓWKOWE INSPIRACJE

To przede wszystkim: uruchomiony w lutym 2016 roku - Hotel Pałac Alexandrinum mieszczący się około 20 km od Warszawy, w wiosce Krubki - Górki oraz klimatyczna kawiarnia Cafelokomotywa, która ukryła się we wnętrzach Dworca PKP w Otwocku.

maj 05, 2016

WIOSENNE ODKRYCIA

Znikł śnieg i nocne przymrozki a promienie słońca zapukały delikatnie w okno. Już od paru dni wiosna dawała o sobie znać głośniejszym świergotem przeróżnego ptactwa, wykwitem barw oczekiwanych z utęsknieniem kwiatów na jaskrawo-zielonej, młodej trawie, odgłosami radości dzieci na pobliskich placach zabaw, zwiększoną liczbą rowerzystów na ścieżkach rowerowych i pozamiejskich zakamarkach.

lipiec 18, 2009

KOSTARYKA – „BOGATE WYBRZEŻE”

W końcu zasiedliśmy przed północą w autobusie. Klima buchała z każdej strony, ale bez trudu zasnęliśmy. Wybudziło nas poranne przejście przez granicę z Kostaryką o trzeciej rano, które trwało aż do w pół do szóstej. Nigdy w życiu nie widziałam tak niesprawnej odprawy celnej.

lipiec 15, 2009

KANAŁ PANAMSKI – CUD TECHNIKI

Wyspaliśmy się za wszystkie czasy. I dobrze, bo czekał nas „busy day” (aktywny dzień) w Panama City. Od jakiegoś czasu w nadziei na utrzymanie szczupłej sylwetki po ostatnich treningach i moim zatruciu (...)

lipiec 13, 2009

PANAMA CITY WELCOME

Gdy otworzyłam rano oko, robota - mająca na celu usunięcie pozostałości pułapki – miała się ku końcowi. Zwinny Emilien pomógł Fabianowi pozbyć się sieci.  Krzysiek wskoczył do wody, bym zrobiła mu parę fotek, jaki to on odważny i że jakoby uczestniczył w akcji ratunkowej:).