Milanesa to innymi słowy argentyński kotlet panierowany (coś na styl naszego polskiego schabowego, chociaż przygotowywany zazwyczaj z kurczaka lub wołowiny). W Argentynie stanowi część posiłku głównego (serwowany z frytkami i sałatką) lub w formie szybkiej, choć solidnej, przekąski – w bułce z dodatkami warzywnymi, sosami i np. sadzonym jajkiem. Wariacji na temat tego kotleta pojawia się coraz więcej.
Skoro trasa Polska – południe Europy (na Sycylię), pokonana samochodem z 7-miesięcznym dzieckiem, odbyła się bez jakichkolwiek utrudnień, podgrzało to nasze majowe zapędy na wyprawę do Chorwacji. Wielkimi krokami zbliżała się majówka, ale pogoda w kraju nie zapowiadała się zbyt ciekawie.
Niejeden stwierdzi, że Warszawa to po prostu nudna stolica, gdzie czas biegnie nieubłaganie, szybko, na biznesie i ludzie nie mają dla siebie czasu, nie uśmiechają się, że liczy się tu tylko pieniądz. Pewnie w każdym stwierdzeniu jest jakieś ziarenko prawdy, ale gdy przyjdzie poszukiwać plusów, okazuje się, że jest ich zaskakująco dużo.
Swego czasu warszawska Praga budziła strach, grozę, a spacer w jej niektóre zakamarki mógłby zakończyć się dla niejednego przechodnia (głównie spoza tej dzielnicy) utratą - w najlepszym wypadku - portfela. Od niedawna dzielnica przeżywa okres odrodzenia pod każdym względem a zamieszkanie w odrestaurowanych pofabrycznych loftach staje się marzeniem niejednego zwykłego wyjadacza chleba, wchodzi w posiadanie artystycznej bohemy bądź co majętniejszego Kowalskiego.
To było dość dawno, ale pamiętam jak dziś silne emocje, podniecenie, euforię, jakimi targało nami (a w szczególności Krzyśkiem) na myśl o odwiedzeniu tego miejsca. Jak zawsze było gorąco, parno..
Czas z dzieckiem na Sycylii był spokojny, bardzo… Ale przyjemny, słoneczny, nadal bardzo włoski i smakowity, o czym świadczy ta galeria. I myślę, że w tym temacie nie ma co więcej wypowiadać zbędnych słów.
… ale przede wszystkim znane pod nazwą „panele”, a że często podawane są w bułce, stąd dodatek „pane” (pieczywo). Serwowane, podobnie jak „arancini”, w formie przekąski na wynos w kioskach zwanych „rosticeria” lub jako przystawka w restauracjach przed głównym posiłkiem. To danie, coś na wzór frytek, powstaje na bazie mąki z cieciorki i smażone jest na głębokim tłuszczu.
Przepyszne „arancini” to kolejna oryginalna i tradycyjna potrawa Sycylii. Chociaż bardziej wydaje się być przekąską, kupić ją można dosłownie wszędzie na mieście, w piekarni, budkach z „szybkim jedzeniem”. Przy dużej ilości i w dodatku jakiejś delikatnej sałatki, stanowić może również bardzo syty posiłek. Ten ryżowy przysmak serwowany jest na włoskiej wyspie z różnym nadzieniem: mięsem mielonym i zielonym groszkiem, szynką i mozzarellą czy też wersją bezmięsną, czyli mozzarellą, pomidorami i bazylią.
Sycylia - największa wyspa Morza Śródziemnego należąca do Włoch, lecz bardzo odmienna od jej kontynentalnej części. Bardzo gorąca, egzotyczna, wiodąca spokojny żywot skupiony w ogromnej mierze na rodzinie i biesiadowaniu w gronie najbliższych.
Czy dane Wam było próbować kiedyś włoską focaccię, czy też chlebofocaccię? Ten aromatyczny chlebek z suszonymi pomidorami, ziołami i parmezanem (choć we Włoszech serwowany jest pod różną postacią), serwuje się w akompaniamencie pachnącej oliwy z oliwek extra virgin bądź jako dodatek do przeróżnych potraw. Jako drożdżowy, aromatyczny placek serwowany jest na włoskich stołach w formie ciepłej i często jako przekąska, w oczekiwaniu na danie główne.