poniedziałek, 18 maj 2026

TURCJA ALL INCLUSIVE

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

... po latach. Czy taki wyjazd naprawdę może być ciekawy?

Przez lata nasze podróże wyglądały zupełnie inaczej. Plecak, samodzielna organizacja, lokalne noclegi, spontaniczne decyzje i przemieszczanie się z miejsca na miejsce. Formuła All Inclusive wydawała się czymś, co może szybko znudzić. W końcu ile można chodzić na posiłki o wyznaczonych godzinach, leżeć na plaży czy korzystać z hotelowych atrakcji?

A jednak tygodniowy wyjazd do Turcji pokazał nam, że czasem właśnie taki rodzaj urlopu jest dokładnie tym, czego człowiek potrzebuje.

Dlaczego tym razem Turcja i All Inclusive?

Powodów było kilka. Po pierwsze — konieczność wykorzystania zaległego urlopu przed nowym zawodowym wyzwaniem. Po drugie — chęć znalezienia miejsca stosunkowo blisko Polski, ale jednocześnie gwarantującego słońce, piękne widoki i możliwość prawdziwego odpoczynku. No i oczywiście jedzenie. W naszej rodzinie są osoby, które potrafią jeść naprawdę imponujące ilości, więc opcja pełnego wyżywienia okazała się bardzo rozsądna.

Po szybkiej analizie ofert wybór padł na Riwierę Turecką i okolice Alanyi. I był to naprawdę bardzo dobry wybór.

Turcja poza stereotypem

Turcja przez wiele osób nadal kojarzy się głównie z upałem, hotelami i plażą. Tymczasem kraj ten potrafi zaskoczyć bardzo różnorodnym klimatem i ogromną ilością atrakcji. Co ciekawe — my, wylatując z Polski, praktycznie opuszczaliśmy tropikalne temperatury. Tymczasem w Turcji przywitały nas chłodniejsze dni, deszcz i wzburzone morze. Początkowo było to lekkie rozczarowanie, ale prognozy szybko się poprawiły i już po dwóch dniach można było w pełni korzystać z uroków miejsca.

Turcja — Europa czy Azja?

Dla wielu osób zaskoczeniem jest fakt, że Turcja leży jednocześnie na dwóch kontynentach. Niewielka część kraju znajduje się w Europie — jest to tzw. Tracja Wschodnia, obejmująca między innymi europejską część Stambułu. Cała pozostała, zdecydowanie większa część Turcji leży już w Azji i nazywana jest Azją Mniejszą lub Anatolią.

Riwiera Turecka, Alanya, Pamukkale, Hierapolis czy jezioro Salda znajdują się właśnie w azjatyckiej części Turcji, czyli w Anatolii. Oznacza to, że podczas naszego pobytu oraz wszystkich wycieczek fakultatywnych byliśmy już formalnie w Azji, mimo że od Europy dzielił nas stosunkowo krótki lot.

To chyba jeden z powodów, dla których Turcja wydaje się tak ciekawa i różnorodna — jest mieszanką wpływów europejskich i azjatyckich, co widać zarówno w kulturze, kuchni, architekturze, jak i codziennym stylu życia mieszkańców.

Jak wygląda tydzień w formule All Inclusive?

Ku naszemu zaskoczeniu taki rytm naprawdę potrafi odprężyć.

Dzień zaczynał się spokojnym śniadaniem, później spacerami plażą lub joggingiem wzdłuż morza. Kiedy pogoda dopisywała — dochodziło plażowanie i kąpiele w morzu. Basen, mimo pięknego wyglądu, przez większość czasu pozostawał dla nas po prostu za zimny. Wieczorami spacerowaliśmy deptakiem do centrum Alanyi, odwiedzaliśmy port i ogromne bazary pełne dosłownie wszystkiego — od przypraw i słodyczy po biżuterię oraz wyroby skórzane.

I właśnie to okazało się największym plusem tego typu wyjazdu: można odpoczywać bez planowania każdej godziny, ale jednocześnie mieć przestrzeń na poznawanie kraju poza hotelem.

Turecka kuchnia — ogromne zaskoczenie

Jednym z największych pozytywnych zaskoczeń była kuchnia turecka.

Przed wyjazdem wiele osób ostrzegało nas przed monotonnym jedzeniem hotelowym. Tymczasem było wręcz odwrotnie. Ogromna ilość warzyw, past, grillowanych dań, świeżych sałatek, oliwek i deserów sprawiała, że codziennie można było próbować czegoś nowego.

Co szczególnie mnie zaskoczyło — kuchnia turecka jest bardzo przyjazna dla osób ograniczających mięso. Wegetarianie naprawdę znajdą tam mnóstwo ciekawych smaków.

Jedynym „skutkiem ubocznym” takich wakacji mogą być dodatkowe centymetry w obwodzie. Warto też wiedzieć, że podczas posiłków w tureckich hotelach bardzo często dostępny jest naturalny turecki jogurt, który uznawany jest za naturalny probiotyk. Rezydent polecał, by wypijać lub zjadać go przed posiłkami — szczególnie na początku pobytu. Ma to pomóc żołądkowi lepiej poradzić sobie z nową kuchnią i przyprawami. W końcu nawet bardzo smaczne dania w krajach spoza Europy mogą okazać się dla naszych żołądków nieco mniej „delikatne” niż to, do czego jesteśmy przyzwyczajeni na co dzień.

Alanya i tureckie bazary — trzeba tego doświadczyć

Jeśli ktoś jedzie do Turcji i nie zajrzy na lokalny bazar, naprawdę dużo traci.

To miejsca pełne kolorów, zapachów i energii. Można tam znaleźć praktycznie wszystko — od przypraw i słodyczy po tekstylia, kosmetyki, biżuterię czy wyroby skórzane. Co ważne — targowanie się jest tam wręcz częścią kultury. Turcy uwielbiają negocjacje i często traktują je jak sport narodowy. Warto więc próbować negocjować ceny, szczególnie przy zakupie większej ilości rzeczy lub wyrobów skórzanych.

Co warto przywieźć z Turcji? Najciekawsze pamiątki

Turecka herbata chai

Jedną z najbardziej charakterystycznych rzeczy jest mocna turecka herbata chai, najczęściej sprzedawana w czerwonych opakowaniach. Turcy piją ją praktycznie przez cały dzień. Jest bardzo intensywna — ja wypiłam jedną wieczorem i długo nie mogłam zasnąć.

Oko proroka

Popularną pamiątką jest również „oko proroka”, czyli nazar — amulet mający chronić przed złą energią i zazdrością. Można go znaleźć w formie biżuterii, breloczków czy dekoracji do domu.

Naturalne olejki i kosmetyki

W Turcji ogromną popularnością cieszą się olejki do ciała, twarzy i włosów. Szczególnie polecane są:

  • olejek z granatu,

  • olejek z awokado,

  • produkty na bazie mleka oślego,

  • naturalne mydła i gąbki nasączane preparatami pielęgnacyjnymi.

Można znaleźć również olejek z maku, choć według naszego przewodnika to bardziej ciekawostka niż kosmetyczny hit.

Tureckie słodycze

Baklawa i chałwa to klasyka, ale naszym odkryciem była turecka słodycz przypominająca delikatne włosy lub watę cukrową.

Sułtanit — kamień zmieniający kolor

Ciekawostką dostępną praktycznie tylko w Turcji jest sułtanit — wyjątkowy kamień szlachetny zmieniający kolor w zależności od światła. Potrafi przybierać odcienie zieleni, bursztynu czy różu. Bardzo często wykorzystywany jest w biżuterii i stanowi jedną z bardziej charakterystycznych tureckich pamiątek.

Skóry i wyroby skórzane

Turcja słynie również z bardzo dobrej jakości wyrobów skórzanych. Kurtki, płaszcze czy torebki często są znacznie tańsze niż w Europie, a jakość potrafi naprawdę pozytywnie zaskoczyć. Podczas jednej z wycieczek trafiliśmy nawet na pokaz mody skórzanej, gdzie kilka osób z grupy — w tym ja — zostało spontanicznie zaproszonych na wybieg.

Waluta w Turcji — co warto wiedzieć?

Oficjalną walutą w Turcji jest lira turecka (TRY). Kurs potrafi się dość dynamicznie zmieniać, ale w maju orientacyjnie 1 euro kosztowało około 40–43 lir tureckich.

Z praktycznych wskazówek — najlepiej zabrać ze sobą euro i wymieniać je już na miejscu w kantorach. W wielu turystycznych miejscach kursy bywają całkiem korzystne, a co ciekawe, bardzo często można też płacić bezpośrednio w euro — szczególnie na bazarach, w sklepach czy podczas wycieczek fakultatywnych.

Według informacji od rezydenta dolar amerykański bywa dla części sprzedawców mniej wygodny, ponieważ nie wszyscy dysponują odpowiednią ilością dolarów do wydawania reszty. Euro jest więc zdecydowanie praktyczniejszym rozwiązaniem podczas pobytu na Riwierze Tureckiej.

Pamukkale i Hierapolis — wycieczka, którą warto zrobić

Jedną z najciekawszych wycieczek fakultatywnych była całodniowa wyprawa do Pamukkale i starożytnego Hierapolis. To długa trasa — prawie 700 kilometrów — więc trzeba przygotować się na bardzo wczesną pobudkę. Ale zdecydowanie warto. Hierapolis zachwyca monumentalnymi ruinami, starożytnym teatrem oraz niezwykłą atmosferą miejsca wpisanego na listę UNESCO. Z kolei same tarasy Pamukkale wyglądają niemal nierealnie. Białe wapienne formacje i turkusowa woda tworzą jeden z najbardziej charakterystycznych krajobrazów Turcji. Na miejscu znajduje się również muzeum archeologiczne oraz słynne baseny Kleopatry, które po długim remoncie ponownie zostały otwarte dla turystów. 

Jezioro Salda — tureckie Malediwy

Podczas wycieczki odwiedziliśmy również jezioro Salda, które często nazywane jest tureckimi Malediwami. Turkusowa woda, biały piasek i otaczające jezioro góry tworzą bardzo surrealistyczny krajobraz. Woda była lodowata, ale widoki zdecydowanie wynagradzały wszystko.

Adrenalina w Turcji? Parasailing

Dla osób lubiących mocniejsze emocje Turcja oferuje ogromną ilość sportów wodnych. My spontanicznie zdecydowaliśmy się na parasailing — lot na spadochronie ciągniętym przez motorówkę. Emocje były naprawdę ogromne, szczególnie kiedy człowiek nagle znajduje się wysoko nad wodą, niemal na poziomie najwyższych budynków Riwiery. I wiecie co? Podobno w Turcji, w porównaniu do innych nadmorskich, europejskich kurortów, oferta cenowa jest nadal konkurencyjna (60 euro/ osobę lub 80 euro przy dwóch). Z motorówki mamy wykonane zdjęcia, ale często ich koszt jest niestosownie wysoki (ok. 30 euro i w górę), ale tu wchodzi w grę jeszcze umiejętność negocjacji:) Nam udało się zakupić je za ostatnie 10 euro, gdyż za godzinę ruszaliśmy na lotnisko, w drogę powrotną do kraju. Wyzbyliśmy się wszelkiej gotówki.  

Czy warto wybrać zorganizowany wyjazd do Turcji?

Zdecydowanie tak — szczególnie jeśli ktoś potrzebuje prawdziwego odpoczynku bez planowania każdego szczegółu samodzielnie. Obecnie wybór hoteli i lokalizacji jest ogromny — od spokojnych resortów dla rodzin po bardziej aktywne miejsca blisko centrum miast i atrakcji turystycznych. Wystarczy zajrzeć na stronę organizatora, np. Itaki i wybrać opcję dopasowaną do własnych potrzeb oraz budżetu.

Czy wrócimy do Turcji?

Choć nadal bardzo lubimy samodzielne podróżowanie i odkrywanie nowych miejsc, Turcja naprawdę nas zaskoczyła. To kraj pełen kontrastów, świetnej kuchni, pięknych widoków i niezwykle otwartych ludzi. I choć wcześniej nie sądziliśmy, że jeszcze kiedyś wybierzemy wakacje All Inclusive — dziś wcale nie wykluczamy powrotu właśnie do Turcji.

Fot. Turcja All Inclusive, Alanya 2026.

Fot. Pamukkale, Hierapolis, Jezioro Salda.

Wyświetlony 315 razy Ostatnio zmieniany wtorek, 19 maj 2026

4 komentarzy

  • Asia
    Asia czwartek, 21 maj 2026

    myślę że to oferta nie tylko dla seniorów:) często z takich opcji korzystają rodzice z małymi dziećmi ale też i tacy ze starszymi, jak my, jak widać:)

  • Rysio
    Rysio czwartek, 21 maj 2026

    Jak najbardziej polecamy, dla osób w naszym wieku tym bardziej. Wszystko zorganizowane i zapewnione atrakcje.

  • Asia
    Asia wtorek, 19 maj 2026

    Rysiu, fajnie, czyli polecacie?

  • Rysio
    Rysio wtorek, 19 maj 2026

    Nasza super wycieczka to Hiszpania i Giblartal. Niezapomniane chwile ale to było kilkanaście lat temu., teraz tylko Polska;)

Leave a Reply

Your email address will not be published. HTML code is not allowed.